Wszystko dla kreatywnych

Szukaj w serwisie mojefonty.pl

szukaj
Generic filters
Exact matches only
Filter by Custom Post Type

Lokalizacje

Właściwie co to takiego?

Na pierwszy rzut oka lokalizacja to dorobienie do fontu polskich małych i wielkich znaków, czyli: ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź, ż oraz Ą, Ć, Ę, Ł, Ń, Ó, Ś, Ź, Ż. To wielkie uproszczenie nie oddaje całości zagadnienia, a jedynie sygnalizuje najbardziej potrzebną (ich późniejszym użytkownikom) funkcję. Jest bowiem usługą polegającą na uzupełnieniu we wskazanym foncie tablicy znaków dla określonej strony kodowej. Polskie znaki najczęściej przypisywane są używanej w środowisku Windows strony kodowej CP 1250 albo Apple Mac CE. Istnieje jednak wiele zastosowań, w których wykorzystywane są inne kodowania, takie jak: Mazovia, Latin 2, ISO 8859-2 i wiele innych. Większość z tych stron kodowych nie została stworzona wyłącznie na potrzeby polskojęzycznych użytkowników, ale dla regionu środkowo europejskiego. Znajdziemy więc w nich znaki typowe dla języków polskiego, czeskiego, słowackiego i słoweńskiego. Lokalizacje nie dotyczą wyłącznie potrzeb „regionalnych” zamawiającego. Wraz otwarciem rynków europejskich bardzo często uzupełniane są polskie fonty, w których brakuje np. francuskiej cedilli czy niemieckich umlautów. Wiele fontów rozbudowuje się o kodowania bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia), cyryliczne (Rosja, Białoruś, Bułgaria) wraz z ich azjatyckimi mutacjami (Kazachstan) oraz greckie (współczesne i starożytne).
Lokalizacji poddawane są także fonty specjalistyczne, np. braila używane do przygotowania publikacji lub oznaczeń dla osób niewidomych.

Aspekt prawny

Elementem niezbędnym do wykonania lokalizacji jest posiadanie przez użytkownika fontu licencji, która zezwala na taki zabieg. Jeśli dołączona przez danego producenta EULA zabrania modyfikacji, możliwe jest wystąpienie o zgodę dla konkretnego odbiorcy. W niektórych przypadkach producent wykonuje lokalizację samodzielnie, a w innych wymaga przesłania zmienionego fontu w celu autoryzacji typograficznej (przez autora) i/lub technicznej wykonywanej przez specjalistów.

Aspekt technologiczny

Samo dodanie polskich znaków to połowa sukcesu. Muszą bowiem spełniać wymogi czytelności i estetyczne, a także być dostosowane do konkretnych zastosowań.

Czytelność jest wymogiem który (z pozoru) najprościej spełnić. Wystarczy jednak, że pomimo „rozpoznawalności” danego znaku diakrytycznego nie posiada on naturalnego kształtu (np. doklejone odwrócone przecinki, cedille lub źle połączone ogonki) a w przypadku dłuższych publikacji (książka, gazeta) może to doprowadzić czytelnika do udręki.
Estetyka dodawanych znaków wpływa na odbiór kroju pisma. Największym komplementem jest w tym przypadku zaprojektowanie polskich znaków w sposób transparentny. Tak oczywisty, że nie wyróżniają się z zestawu znaków danego fontu. Wymaga to czasem sporego wysiłku i natywnego (używającego na codzień danego języka) typografa. Przykładem mogą tu być nieudolne próby rysowania litery ł jako pochodnej symbolu waluty (funt) i nierozróżnialnych znaków „ł” i „t” przez innojęzycznych typografów. Dość częstym przypadkiem jest lokalizacja wtórna, polegająca na ponownym opracowaniu kształtów znaków, które nie zostały dostatecznie dobrze przygotowane przez producenta pod względem estetycznym (kształt, wielkość) lub technicznym (sztucznie doklejone ogonki, nieprawidłowe położenia akcentów).
Praktyczne użycie fontu wymusza na typografie projektującym polskie znaki przyjęcie odpowiedniej konwencji.
Inny kształt ogonków przygotowuje się do krojów gazetowych a inny dla książek. Zastosowania ekranowe wymuszają często przygotowanie hintingu dla niskorozdzielczych wyświetlaczy i monitorów.

To jeszcze nie koniec

Bardzo często lokalizacji fontu towarzyszy konwersja do innego formatu pliku (np. uniwersalnego i ponadplatformowego OpenType). Uzupełniana jest tablica znaków (jak choćby symbol „Euro”) i dodawane funkcje zecerskie (ligatury, liczebniki, ułamki). Funkcją, o której niezbyt często się mówi jest uzupełnienie kerningu dla polskich znaków. Bez tej funkcji font praktycznie nie nadaje się do zastosowań wydawniczych.
Prawidłowo zlokalizowany font to nie tylko poszerzenie jego możliwości. To również przyjazny wygląd, zapewnienie prawidłowego funkcjonowania w najnowszych wersjach oprogramowania.

Firma IT MEDIA

koncentruje się na obsłudze sektora kreatywnego zarówno pod względem potrzeb związanych z oprogramowaniem, jak i z profesjonalnym sprzętem. Jesteśmy partnerem takich firm jak: Adobe, Corel, Enfocus, Extensis, Microsoft, Pixologic, The Foundry, Maxon, Unity, ToonBoom, Wowza, EFI, VMware, Eizo, Wacom, Canon, HP, X-Rite i wielu innych.